Wydawca treści

Oferta łowiecka

Obszar Dolnego Śląska będący pod zarządem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu jest bardzo atrakcyjny ze względu na walory łowieckie. Sprzyja takiej opinii zarówno charakterystyka przyrodniczo-leśna naszego regionu, jak również fakt, iż spotkać tu można niemal wszystkie gatunki zwierząt łownych.

Aktualnie szacujemy, że na terenie RDLP we Wrocławiu bytuje około: 30 – 35 tys. jeleni,  2,0 – 2,2 tys. danieli, 75-78 tys. saren, 30-32 tys. dzików i 2,4-2,5 tys. muflonów.

Powierzchnia RDLP Wrocław podzielona jest na 360 obwodów łowieckich. Na obszarze Województwa Dolnośląskiego położonych jest także 20 obwodów łowieckich na terenie poza zasięgiem działania tutejszej Dyrekcji LP. Koła Łowieckie dzierżawią 343 obwodów, a 17 obwodów to ośrodki hodowli zwierzyny, w tym:

  • Lasów Państwowych - 13
  • Polskiego Związku Łowieckiego - 3
  • Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu - 1

RDLP we Wrocławiu ma pod swoim zarządem 9 ośrodków hodowli zwierzyny (13 obwodów łowieckich) w 11 nadleśnictwach o łącznej powierzchni blisko 119 tys. ha, w tym powierzchni leśnej ponad 75 tys. ha.

Prowadzeniem ośrodków hodowli zwierzyny zajmują się Nadleśnictwa: Bardo Śląskie,  Jawor, Jugów, Lądek Zdrój, Legnica, Milicz, Pieńsk, Ruszów, Świdnica, Złotoryja, Żmigród.

W ośrodkach hodowli zwierzyny realizowane są podstawowe cele łowiectwa rozumianego jako integralny element gospodarki leśnej.

Ważniejsze z nich to:

  • prowadzenie wzorcowego zagospodarowania łowisk,
  • wdrażanie nowych osiągnięć naukowych i praktycznych z zakresu łowiectwa,
  • odtwarzanie populacji zanikających gatunków zwierząt,
  • hodowla rodzimych gatunków zwierząt łownych,
  • prowadzenie szkoleń z zakresu łowiectwa.

Zgodnie z zasadami regulującymi gospodarkę finansową w Lasach Państwowych działalność łowiecka musi się samofinansować. Aby umożliwić realizację wymienionych wyżej, a określonych ustawą Prawo łowieckie celów dla których powołano ośrodki hodowli zwierzyny Lasów Państwowych, niezbędne jest sprzedawanie polowań i tusz zwierzyny. Wypracowany w ten sposób przychód na ogół z nawiązką pokrywa ponoszone koszty. W roku łowieckim 2016/2017 uzyskaliśmy zysk na poziomie 635 tys. złotych. 

Każde z naszych leśnictw łowieckich posiada bazę noclegową. Dolny Śląsk obfituje w liczne atrakcje turystyczne, których nie brakuje również na opisywanych terenach. Do najbardziej znanych i wartych obejrzenia należą:

  • rezerwat ornitologiczny (Milicz i Żmigród),
  • Park Krajobrazowy "Chełmy" (Jawor),
  • Śnieżnicki Park Krajobrazowy z położoną na jej terenie Jaskinią Niedźwiedzią (Lądek),
  • Leśny Kompleks Promocyjny "Lasy Doliny Baryczy"
  • Park Krajobrazowy Gór Sowich (Bardo, Świdnica, Jugów).                                                  

Atrakcyjność pobytu w naszych leśniczówkach podnosi także np. możliwość uprawiania turystyki pieszej i rowerowej, wędkarstwa, hippiki oraz zimą narciarstwa zjazdowego.

Szczegółowe informacje na temat łowiectwa w Lasach Państwowych, oraz możliwości korzystania z bazy noclegowej w leśniczówkach można uzyskać pod następującymi numerami:

tel. 71/377-17-47 (48)

          e-mail: adam.dziubacki@wroclaw.lasy.gov.pl

Lasy na Dolnym Śląsku zajmują powierzchnię około 550 tys. ha, co daje lesistość około 28%. Lasy w naszym regionie rozmieszczone są nierównomiernie. Największy obszar leśny to Bory Dolnośląskie z przewagą drzewostanów sosnowych, położone w północno-zachodniej części Dolnego Śląska.

Na terenie Dolnego Śląska Lasy Państwowe dysponują kilkunastoma leśniczówkami łowieckimi. Standard tych obiektów jest zróżnicowany. Luksusowo wyposażone kwatery w  Siedmicy (nadl. Jawor ), Kubryku (nadl. Milicz), Niezgodzie (nadl. Żmigród) a także w Michałowie (nadl. Złotoryja) oraz Ruszowie (nadl. Ruszów) i Bielawie (nadl. Świdnica) zapewniają komfortowe warunki wypoczynku w miejscach otoczonych zielenią a czasem, nawet dosłownie położonych pośród lasów. W tych obiektach standardem są nowocześnie wyposażone łazienki przy wszystkich (1, 2 i 3 osobowych) pokojach. Pozostałe, mniejsze leśniczówki mają nieco skromniejsze wyposażenie lecz nie mniej serdecznych i gościnnych gospodarzy.

Pobyt w naszych leśniczówkach to nie tylko komfortowy wypoczynek w otoczeniu lasów, w sympatycznej atmosferze właściwej leśnikom, ale także doskonała kuchnia wysoko ceniona przez wszystkich przybywających gości. Jak wskazuje sama nazwa obiektów - kwatera myśliwska - przyjazd szczególnie atrakcyjny jest dla myśliwych, znajdują się one bowiem na terenie ośrodków hodowli zwierzyny Lasów Państwowych. Trzeba jedna zwrócić uwagę że, także miłośnicy natury nie związani z łowiectwem znajdą tu możliwość przeżycia "spotkania z przyrodą" w jej najpiękniejszych odsłonach. Nasze bogate w zwierzynę lasy, łąki i pola, tworzą niepowtarzalną aurę dla wypraw pieszych i rowerowych. Stanowią także niezastąpioną scenerię dla fotografów zarówno amatorów jak i profesjonalistów.

Zapraszamy !

Kwatera

adres

 telefon

Nadleśnictwo

telefon

       e-mail 

Jemna

Jemna 50
57-215 Srebrna Góra

748 180 441

Bardo Śląskie

748 171 383

bardo@wroclaw.lasy.gov.pl

Michałów

Michałów 54
59-321 Chocianowiec

767 258 757

Złotoryja

768 788 307

zlotoryja@wroclaw.lasy.gov.pl

Siedmica

Siedmica 5/1
59-411 Paszowice

768 711 633

Jawor

768 711 600

jawor@wroclaw.lasy.gov.pl

Bielawa 

Korczaka 12
58-260 Bielawa

748 334 695 

 Świdnica

 748 552 333

swidnica@wroclaw.lasy.gov.pl

Kubryk

Kubryk
56-321 Bukowice

713 845 079

Milicz

713 809 301

milicz@wroclaw.lasy.gov.pl

Ruszów

Zgorzelecka 10
59-950 Ruszów

757 714 215

Ruszów

757 714 338

ruszow@wroclaw.lasy.gov.pl

Niezgoda

Niezgoda 13
55-140  Żmigród

713 856 022

Żmigród

713 853 052

zmigrod@wroclaw.lasy.gov.pl

Bielawa Dolna

Bielawa Dolna 5 59-930 Pieńsk 

757 786 423

Pieńsk

757 786 235

piensk@wroclaw.lasy.gov.pl

 

Łowiectwo w Lasach Państwowych stanowi istotny dział gospodarki leśnej.

Jeżeli spojrzymy na to zagadnienie jedynie przez pryzmat osiąganych przychodów, to w istocie porównując z kwotami uzyskiwanymi ze sprzedaży drewna, jest to nieporównanie niższa wartość. Jednak las to nie fabryka surowca na deski ale również podstawowe środowisko, w którym bytują zwierzęta dziko żyjące, w tym łowne (zwierzyna). Dlatego niezwykle ważne jest uzyskanie równowagi pomiędzy zachowaniem trwałości lasu, a potrzebami egzystujących w nim populacji zwierząt. Gospodarka łowiecka jest tym działem leśnictwa, który z jednej strony, poprzez racjonalną eksploatację zwierzyny, z drugiej zaś dokonywanie przemyślanych zmian w środowisku jej bytowania, ma na celu osiągnięcie owej homeostazy.

Obecnie jesteśmy w miejscu w którym stwierdzamy nadmierne liczebności (co się przekłada na wysokie zagęszczenie będące miarą wykorzystania przestrzeni przez zwierzynę) w odniesieniu do jeleni i dzików oraz niższe od pożądanych stany rodzimych, a zatem najbardziej oczekiwanych w środowisku gatunków zwierzyny drobnej – zajęcy i kuropatw.   Leśnicy mają ograniczony wpływ na los tych ostatnich, bowiem bytują one najczęściej w krajobrazie polnym i głównym naszym działaniem jest akceptowanie (przy zatwierdzaniu rocznych planów łowieckich) powstrzymywania się myśliwych od polowań oraz nacisk na lepszą realizację odstrzału drapieżników. Tegoroczna inwentaryzacja zwierzyny wskazuje na poprawę sytuacji w odniesieniu do liczebności zajęcy i kuropatw na Dolnym Śląsku. Jednak, aby potwierdzić czy jest to stały trend, potrzeba jeszcze przeprowadzić możliwie precyzyjne liczenia w kolejnych kilku latach.

W przypadku zwierzyny grubej spektrum możliwych działań jest zdecydowanie większe. Dzieje się to przede wszystkim na etapie planowania. Aby racjonalnie sterować procesem rozwoju populacji poszczególnych gatunków – trzeba najpierw możliwie jak najdokładniej oszacować ich liczebność i strukturę płciową oraz wiekową populacji. Kolejnym etapem jest obliczenie, na podstawie jakości podstawowych elementów środowiska do których należą: przestrzeń, obecność i dostępność pokarmu (żeru), oraz warunki osłonowe czyli możliwość schronienia się zwierząt – ile zwierząt może zasiedlać określoną powierzchnię (rejon hodowlany, nadleśnictwo, obwód łowiecki). Następnie należy podjąć próbę stworzenia modelu użytkowania zapewniającego w perspektywie wieloletniej osiągnięcie zamierzonych celów. Rozumiemy przez to doprowadzenie liczebności (mierzonej zagęszczeniem) do wielkości zapewniającej możliwość wyhodowania lasu bez ponoszenia nadmiernych kosztów na ochronę przed szkodami od roślinożerców przy jednoczesnym zapewnieniu niezagrożonej egzystencji jeleniowatych (u nas to jelenie, daniele i sarny) oraz perspektywę ich trwałej eksploatacji.

Dzisiaj jesteśmy na etapie finalizowania tych prac. Jest to bardzo duże zadanie, w którego realizacji pomagają nam przedstawiciele nauki. Jak wspomniano uznajemy, że obecne zagęszczenie jeleni jest nadmierne. Z drugiej strony stwierdzamy, iż w naszych lasach możemy utrzymywać więcej dużych roślinożerców niż dyktują zasady hodowlane opracowane przez PZŁ na podstawie niegdysiejszych „pojemności łowisk", które dobrze być może ilustrowały stan środowiska leśnego 45-50 lat temu, lecz nie obecnie. Kolejnym, rozłożonym na lata działaniem, będzie realizacja, na podstawie planów rocznych, postulatów zawartych w Wieloletnich Łowieckich Planach Hodowlanych. Tutaj przede wszystkim liczymy na aktywność wielotysięcznej rzeszy myśliwych dolnośląskich. Bez ich zaangażowania całe przedsięwzięcie nie ma szans powodzenia. Współpraca ta odbywać się musi na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze konieczne jest pełne wykonywanie planu odstrzału, który, nie da się ukryć, będzie większy niż w sezonach poprzednich.  Drugą stroną współpracy będzie udział w różnorakich działaniach, których celem będzie rzetelny monitoring populacji poszczególnych gatunków zwierząt łownych. Tylko pełne wsparcie ze strony Zarządów Okręgowych Polskiego Związku Łowieckiego, kół łowieckich i zrzeszonych w nich myśliwych pozwoli nam za dziesięć lat z satysfakcją rozliczyć się z wykonanej pracy.  

Odrębnym problemem jest dzisiaj liczna populacja dzików. Stwarza to potencjalne zagrożenie rozprzestrzeniania się (w sytuacji pojawienia się na naszym terenie) afrykańskiego pomoru świń. Jak dotąd ta groźna w skutkach (również ekonomicznych) choroba ma w Polsce zasięg ograniczony głównie do terenów położonych wzdłuż granicy polsko-białoruskiej, gdzie zanotowano przytłaczającą większość z ponad 330 zarejestrowanych przypadków (dane na dzień 7 czerwca 2017 r.) Nie można jednak wykluczyć, że poprzez działanie człowieka (dziki z Podlasia same nie zawędrują na Dolny Śląsk) wirus zostanie uwolniony do środowiska. Wówczas zagęszczenie dzików w lesie i na polach może mieć kluczowe znaczenie.

Dlatego, realizując rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zaplanowano w perspektywie 10 letniej redukcję populacji do poziomu 0,5 osobnika na 1 km2 (5/1000 ha).  Oznacza to zmniejszenie liczebności o około 70%. Biorąc pod uwagę bardzo duży potencjał rozrodczy tego gatunku zwierząt, wspomagany od szeregu lat przez zmiany w krajobrazie rolniczym (na przykład wielkoobszarowe uprawy kukurydzy i rzepaku) i brak mroźnych zim ograniczających przyrost naturalny – jest to zadanie niezwykle trudne. Do tego powszechny w społeczeństwie, cóż z tego że nieracjonalny, negatywny stosunek do łowiectwa nie sprzyja zwiększaniu się rzeszy myśliwych. Pozyskanie w bieżącym sezonie planowanych 36 tysięcy dzików (średnio 100 sztuk na 1 obwód łowiecki) wymaga wysiłku wielu ludzi. Aby sprostać wyzwaniom – myśliwych musi intensywnie przybywać. Trzeba o tym głośno mówić. Dzisiaj polowanie  to przede wszystkim element zarządzania populacjami. Tradycje, kultura łowiecka i trofea są ważne, z całą mocą musimy jednak podkreślać, że brak odstrzału zwierzyny uniemożliwiłby prowadzenie gospodarki rolnej i zagroziłby trwałości lasów. Łatwo policzyć efekt, na przykład 4 letniego, wstrzymania polowań na dziki. Przy tylko 100% poziomie przyrostu populacji z dzisiejszych 30 tys. osiągamy 480 tys. osobników. Liczebność jeleni w tym czasie się podwaja. Zapytajmy -  co o tym myślą rolnicy?   

Jak widać problemy współczesnej gospodarki łowieckiej, tej realizowanej bezpośrednio w Lasach Państwowych oraz przede wszystkim będącej przedmiotem aktywności Polskiego Związku Łowieckiego ( w ponad 90% obwodów łowieckich), są liczne i trudne. Trzeba jednak pamiętać, że za kilkadziesiąt lat nasi następcy nie będą roztrząsać problemów na jakie napotykamy w drugiej dekadzie tego wieku. Ocenią nas po tym co im zostawimy w spadku. Jakie lasy i jaki zwierzostan.