Lista aktualności
SPŁAWIKOWE ZAWODY WĘDKARSKIE BARDO 2022 - relacja
Dziki collage świadomego myśliwego i gotującego
Dziki collage świadomego myśliwego i gotującego
DZIKO PYSZNE SMAKI ŻMIGRODZKIEGO LASU
To było prawdziwe kulinarne szaleństwo, obieranie, krojenie, smażenie, porcjowanie i na koniec to, co najlepsze — degustowanie! Przy tym dużo szczegółowej wiedzy, praktycznych porad o tym, gdzie można pozyskać produkty Dobre z Lasu, a do tego ogrom dobrej zabawy i cudowna atmosfera.
To właśnie zgotowali sobie uczestnicy warsztatów pod nazwą „Dziki collage świadomego myśliwego i gotującego” zorganizowanych przez Nadleśnictwo Żmigród, pod patronatem honorowym Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu, oraz czujnym okiem mistrza kulinarnego Jakuba Wolskiego specjalizującego się w przyrządzaniu dań z dziczyzny i pani Anny Wierzbickiej, czuwającej od strony naukowej nad całym warsztatem.
Jak przekonywali prowadzący, nie może być smacznej kuchni bez zdrowych i naturalnych, odpowiednio dobranych produktów takich jak zioła, owoce runa leśnego, grzyby czy wreszcie dziczyzna, które są źródłem ekologicznej i przede wszystkim naturalnej żywności pochodzącej z polskich lasów.
To wyjątkowe wydarzenie, promujące prawidłowe żywienie, miało zainspirować młodych adeptów leśnictwa i gastronomii do wspólnego gotowania oraz motywować młodzież uczącą się w Technikum Leśnym im. prof. Władysława Jedlińskiego w Miliczu i Powiatowym Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Żmigrodzie do szukania sposobów na zdrowe odżywianie, świadome korzystanie z zasobów naturalnych środowiska z dbałością o zachowanie trwałości i różnorodności gatunków a kto wie, być może w niedalekiej przyszłości — na rozwój własnej działalności gospodarczej opartej o produkty pochodzenia leśnego.
Warsztaty kulinarne poprzedzone były krótkim spotkaniem z młodzieżą, które poprowadziła pani Anna Wierzbicka — pracownik naukowy katedry zoologi, łowiectwa i ochrony lasu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, na temat tego, jak świadomie pozyskiwać i przetwarzać zioła, grzyby, owoce runa leśnego oraz dziczyznę, a także skąd je wziąć i dlaczego tak ważne znaczenie ma prawidłowe odżywianie, oparte na komponowaniu potraw z naturalnych składników.
Mistrz kulinarny Jakub Wolski, angażując bezpośrednio młodzież w gotowanie, pokazał, jak w krótkim czasie można przyrządzić pyszne jedzenie przy użyciu naturalnych składników w bardzo prosty sposób.
Uczestnicy warsztatów wspólnie z prowadzącymi przygotowali gulasz z sarny oraz to, co z pewnością młodzież lubi zjadać najbardziej, a więc przepyszne dzikie burgery z jeleniną i deepem majonezowo — jałowcowym.
Warsztaty jeszcze trwały w najlepsze, a uczestnicy już pytali, na kiedy zaplanowane jest kolejne tego typu spotkanie, ponieważ z pewnością będą chętni wziąć w nim udział.
Zajęcia zakończyły się degustacją przygotowanych potraw oraz gamy produktów marki Dobre z Lasu, wśród których znajdowały się m.in. wędliny, miody, musy, herbatki i lemoniady owocowe oraz pozostałe przetwory pochodzące wprost z polskich lasów, oraz quizem wiedzy przygotowanej przez edukatorów leśno — przyrodniczych Nadleśnictwa Żmigród dla podsumowania zdobytych przez uczestników warsztatów umiejętności.
Zresztą zobaczcie sami, jak ciekawie przebiegały nasze warsztaty, oglądając naszą foto galerię.
Zapraszamy również do Leśnego Kompleksu Promocyjnego Lasy Doliny Baryczy Nadleśnictwo Żmigród oraz śledzenia wydarzeń na naszym Facebook"u, a także na https://www.dobrezlasu.pl, gdzie znajdziecie przepyszne i co najważniejsze zdrowe produkty spożywcze marki Dobre z Lasu.
Niepylak apollo w Nadleśnictwie Szklarska Poręba!
Niepylak apollo w Nadleśnictwie Szklarska Poręba!
Do Nadleśnictwa Szklarska Poręba trafiły pierwsze gąsienice niepylaka apollo wyhodowane w Żywym Banku Genów Jagniątków. Odtworzenie jego populacji jest głównym celem projektu pn. „Ochrona Parnassius apollo w Polsce, Czechach i Austrii”, który jest realizowany przez Karkonoski Park Narodowy i Klub Przyrodników ze Świebodzina we współpracy z naszym Nadleśnictwem.
Niepylak apollo jest jednym z większych motyli dziennych występujących w Europie. Jego rozpiętość skrzydeł potrafi osiągnąć nawet 9 cm. Nie tak dawno występował w ilości kilkudziesięciu osobników w skali całego kraju. W Sudetach wyginął w XIX wieku, co było związane z zalesianiem stromych zboczy lub zarastaniem odpowiednich siedlisk dla tego owada, przez co nie miały one odpowiedniej bazy żerowej i miejsc do rozmnażania. Między innymi te czynniki spowodowały ograniczenie rozwoju rozchodnika wielkiego. Rośliny, którą żywi się niepylak apollo. Pożywienie to jest nie do zastąpienia innymi roślinami, albowiem apollo jest motylem, który żywi się wyłącznie jednym rodzajem pokarmu. Ponadto motyl ten odznacza się powolnym, majestatycznym lotem, który ułatwia jego odławianie. Nie jest zbyt płochliwy, co wykorzystywali kolekcjonerzy, aby powiększyć swoje zbiory entomologiczne.
Skąd nazwa niepylak? Brzegi skrzydeł tego motyla są pozbawione łusek (tzw. pyłku). U pozostałych gatunków, gdybyśmy dotknęli ich skrzydeł, na palcach pozostałby nam proszek (pyłek).
Ciekawostką jest też to, że zaniepokojony apollo wykazuje zachowanie obronne. Pokazuje znajdujące się na tylnym skrzydle czerwone „oka”, jednocześnie wydają osobliwy szelest, pocierając odnóżami spód skrzydeł. Występuje u niego również dymorfizm płciowy. Przednie skrzydła samic są większe, o wyraźnie ciemniejszym napyleniu.
Nasze „maluchy” zostały wypuszczone na teren starego kamieniołomu porośniętego roślinnością kserotermiczną, gdzie występuje rozchodnik wielki. Niebawem, bo już za kilka dni gąsienice zaczną nieruchomieć i stopniowo zamienią się w poczwarkę, by za kilka tygodni mogły cieszyć nasze oko dorosłe postacie tego niezwykłego motyla.
Pożary lasu.
Pożary lasu.
Często zdarza się, że niektóre z osób, które zajmują się lasem mówią „las zabiera duszę”. Zjawisko to ma polegać na tym, że przyrodnik, leśnik czy w końcu strażak zajmujący się pożarami lasów zaczyna postrzegać las jako laboratorium w którym obserwuje procesy przyrodnicze, siedliska wg. których należy zakładać uprawy leśne lub ilość paliwa, która w razie pojawienia się niekontrolowanego ognia może doprowadzić do pożaru.
Jako leśnik zajmujący się pożarami m.in. las postrzegam jako magazyn paliwa, które w każdej chwili może ulec zapłonowi. Przy nieodpowiednim zachowaniu się osób w lesie zdarza się to nazbyt często. Na szczęście pory roku, które w ochronie ppoż. lasów zalicza się do najniebezpieczniejszych mamy już za sobą tj. przedwiośnie i wczesną wiosnę. W tym okresie występuje z reguły mało opadów a zasób paliwa w postaci suchych traw i zalegającej ściółki jest olbrzymi. Z czasem dno lasu zielenieje. Ściółka powoli zarastana jest przez coraz liczniejsze rośliny zielne runa. Ze względu na ich duże nasycenie wodą są trudno zapalne. Te sezonowe zmiany w przyrodzie nie wykluczają pojawienia się pożarów, ponieważ większość z nich powstaje w wyniku zaniedbań lub podpaleń. Statystyki, które od lat, są prowadzone wskazują, że na obszarze RDLP we Wrocławiu podpalenia i zaniedbania, są powodem blisko 60% pożarów lasu, to około 120 pożarów rocznie. Statystyki te przerażają. Jeżeli jest mowa o podpaleniach, należy wziąć pod uwagę, że podpalacz ogień podkłada w miejscach niedostępnych a tym samym najbardziej niebezpiecznych. Nawet wczesne wykrycie takiego pożaru nie gwarantuje szybkiego opanowania żywiołu.

W oczekiwaniu na pożar.
Sezon bezpośredniej akcji przeciwpożarowej w jednostkach Lasów Państwowych trwa od 15 marca do 15 października. W tym okresie wszyscy leśnicy angażują się w ochronę lasu przed pożarami. Uruchomiony jest cały system szybkiego wykrycie pożarów. Do tego systemu należą głównie ludzie, którzy wykorzystują w tym celu przeróżne urządzenia i sprzęt. Począwszy od radiotelefonów, a skończywszy na samolotach i dostrzegalniach pożarowych. W naszym regionie dostrzegalni nazywanych też wieżami przeciwpożarowymi jest 41. 15 z nich wyposażono w kamery przemysłowe. Pozostałe obsługiwane są przez obserwatorów podobnie tak jak pierwsze z nich, które pojawiły się w Borach Dolnośląskich już w 1902 roku. Dostrzegalnie wymyślił dolnośląski leśnik Walter Seitz (pożar sygnalizowano za pomocą skomplikowanego systemu znaków semaforowych). Podczas akcji bezpośredniej prowadzi się również codzienne prognozowanie zagrożenia pożarowego. Do tego celu służą wybudowane przez Lasy Państwowe meteorologiczne punkty prognostyczne. W RDLP Wrocław jest ich 11. W sposób automatyczny rejestrują one wilgotność powietrza, temperaturę, opad i kierunek i prędkość wiatru. Codziennie wyznaczeni leśnicy w wyznaczonym miejscu o godzinie 9 i 13 pobierają w lesie ściółkę, mierzą jej wilgotność. Wynik tego pomiaru jest kompilowany z lokalnymi wskaźnikami meteorologicznymi pochodzącymi z wyżej opisanych stacji tj. wilgotnością powietrza, temperaturą powietrza, dzienną sumy opadu i prędkością wiatru. Na tej podstawie określany jest stopień zagrożenia pożarowego. Stopni jest cztery. Brak zagrożenia, zagrożenie małe, średnie i duże, opisane liczbą 3. Czasami zdarza się, że w lesie przez dłuższy czas utrzymuje się bardzo niska wilgotność ściółki. Gdy przez kolejnych 5 dni jej wilgotność o godzinie 9 rano utrzymuje się na poziomie poniżej 10% i występuje 3 stopień zagrożenia, leśnicy muszą wprowadzić zakaz wstępu do lasu. Uruchamia się wówczas patrole naziemne i lotnicze, których celem jest jak najszybsze wykrycie zarzewi ognia, ale i informowanie turystów o zakazie przebywania w lesie. Do celów lotniczego patrolowania i gaszenia pożarów dolnośląskich lasów wyczarterowano 4 samoloty. 3 z nich to samoloty dostosowane do gaszenia pożarów, są nimi Dromadery M18B. Bez statków powietrznych, opanowanie pożarów lasu byłoby bardzo trudne. By ułatwić służbom ratowniczym dojazd do pożarów od blisko 30 lat w Lasach Państwowych zaczęto znakować dojazdy pożarowe. Na ten z gruntu wydałoby się prosty sposób oznaczenia szlaków komunikacji pożarowej wpadł również dolnośląski leśnik. Emerytowany już nadleśniczy nadleśnictwa Głogów – Jerzy Borysiewicz. Turyści spacerujący leśnymi drogami oznaczenia te mogą je często spotkać. W wiekowych lasach oznaczenia malowane, są na przydrożnych drzewach w młodszych umieszczane są na znakach kierunkowych. Oznaczenia dojazdów pożarowych to czarne numery na białym tle. Dodatkowo wskazuje się dojazdy do punktów czerpania wody i miejsca czerpania wody. Na Dolnym Śląsku mamy zaewidencjonowanych blisko 5200 km dojazdów pożarowych, 1093 km pasów przeciwpożarowych, 882 szt. punktów czerpania wody z tego 318 naturalnych, 33 bazy sprzętu ppoż. i 27 lekkich samochodów ppoż. oraz 28 punktów alarmowo-dyspozycyjnych.

Ogień jest złym gospodarzem ale dobrym sługą.
Stare skandynawskie przysłowie mówi, że ogień jest złym gospodarzem ale dobrym sługą. Kilka razy w roku mam okazję to przysłowie powtarzać w czasie odczytów i zajęć edukacyjnych. Pożar to zjawisko niekontrolowanego rozprzestrzeniania się ognia. W przysłowiu, ogień w postaci gospodarza to pożar. Żywioł, który w swojej sile często jest bardzo trudny do powstrzymania. Stosunkowo łatwo jest to zrobić tylko w początkowej fazie jego rozwoju. Później gdy naje się paliwem z niższych warstw lasu potrafi wdrapać się w korony i tzw. pożarem wierzchołkowym gnać z prędkością nawet kilkudziesięciu km/h. Wówczas jest nie do okiełzania. Dysponowane do takiego pożaru siły często mogą jedynie przyglądać się pożarowi, a opanowanie pożaru rozpoczynać w oddaleniu groźnych płomieni, dymu i temperatury. Akcja musi być przesunięta daleko przed tzw. czoło pożaru, co ma swoje konsekwencje w jego powierzchni. Na Dolnym Śląsku w przeszłości dochodziło do olbrzymich, wprost katastrofalnych pożarów lasu. Jednym z zapisanych w annałach jest pożar z 15 sierpnia 1904 roku. Szalejący ogień w Borach Dolnośląskich w ciągu 4 dni strawił powierzchnię 4559 ha. Tą tragedię w niezwykle plastyczny sposób opisała w wierszu Ewa Stosch. Wspomina w nim, że wszystko co deszcz czyni szczęśliwym zginęło, a miejsce pożogi było upragnione przez śmierć, której oznakami jest cisza, szczątki drzew i spalone jelenie. W czasach nam współczesnych na Dolnym Śląsku też dochodziło do wielu katastrofalnych pożarów np. w 1990 roku w Nadleśnictwie Chocianów spłonęło 1122 ha lasu, a w 1992 roku pobliżu Wrocławia, na granicy dwóch nadleśnictw Oborniki Śląskie i Wołów wystąpił pożar o pow. 584 ha. Ten rok w historii polskich lasów pod względem pożarowym był szczególny. Prócz wspomnianego pożaru, w sierpniu doszło do pożaru w nadleśnictwie Potrzebowice, spłonęły lasy o powierzchni 6 tys. ha, a w Rudach Raciborskich 9,06 tys. ha. Powyżej poetka w sposób plastyczny i emocjonalny oddała przerażający obraz pożaru i pogorzeliska. Przytłaczające, są również skutki środowiskowe i ekonomiczne pożarów lasu. Ich rozmiar można określić np. na podstawie uwalnianego węgla do atmosfery. Podaje się, że w wyniku pożaru pokrywy gleby (spaleniu ulega ściółka i runo leśne) z 1 ha uwalnia się 82 tony węgla a na skutek pożaru całkowitego 94 tony tego pierwiastka. Węgiel uwalniany jest w wyniku produktu spalania jakim jest dwutlenek węgla, a ten gaz jest wiązany z efektem cieplarnianym. Szkoda więc jest ewidentna. Uwolnienie takich ilości węgla oznacza, że w ciągu kilku chwil do atmosfery trafił cały 70 letni las zniknął i nie pozostał po nim żaden inny ślad jak czarna, spalona ziemia. Pożar prowadzi również do strat, które polegają na uproszczeniu związków przyrodniczych. W miejsce złożonych biocenoz budowanych przez skomplikowanych współzależności roślin, zwierząt, grzybów, jednokomórkowców i bakterii pojawiają się te mniej uorganizowane. Głównym ich składnikiem są gatunki pionierskie, predysponowane do znoszenia ciężkich warunków wzrostu. Zależności pomiędzy królestwami stają się luźne i rozchwiane, każde z nich chce zdobyć przewagę. Stąd na terenach objętych dużymi pożarami dochodzi do masowych infekcji grzybowych lub gradacyjnych wystąpień owadów liściożernych, które utrudniają lub uniemożliwiają zasiedlenie tych terenów przez rośliny. Czasami jednak lokalne katastrofa, które należy scharakteryzować jako zaburzenie dynamicznej ekosystemowej równowagi może wpłynąć korzystnie na zachowanie niektórych gatunków lub siedlisk. W przyrodzie, co prawda rzadko, ale pojawiają się pożary z przyczyn naturalnych. Stanowią one około 1 do 2% ogólnej ich liczby. To 1 do 5 pożarów lasu rocznie, a inicjowane są przez pioruny. Ponieważ do wyładowań atmosferycznych dochodzi z reguły w czasie intensywnych opadów deszczu zasięg tych pożarów jest ograniczony do 1 drzewa i powierzchni 1 - 2 arów. Na kontynencie Amerykańskim, pożary te, są wielkoskalowe. Powstała więc nisza dla rozwoju organizmów, które są związane z ogniem. Jest ich stosunkowo mało. Nazwano je gatunkami pirofilnymi. Ich rozwojowi, przynajmniej częściowo sprzyja ogień. Dla ich ochrony i zachowania dopuszcza się kontrolowane wypalanie. W Szwecji w latach 2014 – 2021 realizowany był program Life Taiga ( http://lifetaiga.se/10-arter-som-gynnas-av-skogsbrand/ ), którego celem było polepszenie stanu populacji 10 gatunków. Część z nich, są to znane nam rośliny z przydomowych ogródków sasanka wiosenna i otwarta, ginący w Polsce gatunek bodziszka (Geranium lanuginosum) ze zwierząt ptaki: dzięcioł czarny i trójpalczasty, z owadów m.in.: gracz borowy, a z grzybów np. gąska sosnowa. W Polsce ustawa o ochronie przyrody dopuszcza kontrolowane wypalenie wrzosowisk, które uznane są za rzadkie w skali kraju i Europy. Takie zabiegi wykonują specjalnie wyszkolone osoby przy odpowiednich warunkach klimatycznych i w asyście służb przeciwpożarowych.
Ochrona przeciwpożarowa lasów a zmiany klimatyczne.
Od kilkudziesięciu lat ostrzega się przed zmniejszeniem się rocznej sumy opadów w centralnej Polsce, wzrostu średnich rocznych temperatur i zmiany rodzaju opadów z jednostajnych wielodniowych i o małej intensywności na gwałtowne, krótkotrwałe ulwy. Zmiany te mają powodować m.in. stepowienie Wielkopolski, ustępowanie z lasów gatunków borealnych głównie świerka. Zmiany te mogliśmy już na Dolnym Śląsku obserwować. Falami od 2006 roku przez nasz region przewalają się okresy posuchy. Najpierw zebrały swoje dość obfite żniwo w Górach Stołowych a w latach 2015 – 2019 lasach gór Bardzkich i pogórza Sudeckiego. Leśnicy od lat w miarę możliwości starają się promować odnowienia naturalne lasu, a w odnowieniach sztucznych stosować większą ilość gatunków liściastych. Nazywamy to przebudową lasów, z jednogatunkowych iglastych, przeważnie sosnowych na mieszane. Corocznie w regionie odnawia się około 4 tys. ha z tego ¼ to odnowienia naturalne, a udział gatunków liściastych w odnowieniach znacząca przekracza 50%. Celem przebudowy jest wyhodowanie lasu odporniejszego na zmieniające się warunki klimatyczne. W lasach wraz z okresami posuchy zaczęły wysychać źródła wody do gaszenia pożarów. W wielu miejscach, zwłaszcza na terenie nadleśnictw Przemków i Chocianów stworzono sieć podziemnych cystern w których magazynuje się wodę do gaszenia pożarów. W terenach bardziej wilgotnych wykonano szereg sztucznych ujęć wodnych, do celów pożarowych. Problem zaopatrzenia w wodę został dostrzeżony przez służby ratownicze m.in. w czasie pożaru Biebrzańskiego Parku Narodowego. Część z ratowników zaczyna dostrzegać przyszły problem. Polegający na tym, że wraz ze zmianami klimatycznymi mogą występować poważne deficyty z dostępem do wystarczających zasobów wody przeznaczonych do gaszenia pożarów. W związku z tym grupa leśników wzięła udział w manewrach pożarniczych w lasach nadleśnictwa Gołąbki na terenie RDLP Toruń pn.: Sposoby walki z pożarami lasów w miejscach niedostępnych dla samochodów gaśniczych i z ograniczoną dostępnością wody. Manewry zorganizowane zostały przez Niezależne Stowarzyszenie Ekspertów Pożarnictwa i współudziale strażaków z Walii, Włoch, Niemiec, Irlandii i Hiszpanii. Takie szkolenia zmuszają do refleksji i pewnych przewartościowań polegających na tym, że być może w niedługiej perspektywie czasu do gaszenia pożarów będziemy musieli używać głównie narzędzi podręcznych tj. tłumic, hydronetek, siekieromotyk oraz korzystać z ognia, jako źródła do tworzenia pasów zaporowych dla pożaru.

Dziękujemy i prosimy o pomoc!
Lasy zarządzane przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe pozostają dostępne dla społeczeństwa. Ustawa o lasach zakazuje przebywania ludzi w uprawach leśnych, ostojach zwierzyny, powierzchniach doświadczalnych i drzewostanach nasiennych, źródliskach i obszarach zagrożonych erozją. Z prawa tego wszyscy chętnie korzystamy, a dodatkowo leśnicy pobyt w lesie próbują uatrakcyjnić poprzez przygotowywanie ścieżek edukacyjnych, wyznaczanie szlaków turystyki pieszej, rowerowej i konnej lub budując platformy widokowe. Działania te powodują, że las jest coraz liczniej odwiedzany przez turystów. Często z punktu widzenia leśnika, duża liczba osób w lesie równa się dużemu zagrożeniu pożarowemu. Zależność ta jest jedną ze zmiennych, która znalazła swoje odzwierciedlenie w przyporządkowywaniu terenom leśnym (nadleśnictwom) kategorii zagrożenia pożarowego. Czy jest to uzasadnione? Przecież im więcej ludzi w lesie, tym szybsza informacja o pożarze. Stwierdzenie o szybkości dostrzeżenia pożaru jest jak najbardziej trafne. Nie mniej jednak, pożar wystąpił. By w ogóle zaistniał musi być spełniony warunek tzw. trójkąt spalania. Boki owego trójkąta budowane, są przez równoważne dla siebie pojęcia źródło ognia, paliwo i tlen. Na obecność paliwa i tlenu w lesie nie mamy wpływu. Na źródło ognia już tak. Biorąc pod uwagę, że 80% pożarów lasu jest wynikiem nieostrożności i podpaleń, to wniosek jest jednoznaczny. Głównym ogniwem, które jest źródłem ognia w lesie jest człowiek. Można by snuć rozważania w jaki sposób temu zaradzić. Przepisy Ustawy o lasach wskazują, że w lesie i 100 metrów od jego granic zakazane jest używanie otwartego ognia. W definicji otwartego ognia mieści się również zapalony papieros. Proszę więc o odpowiedzialne korzystanie z lasów i nie używania ognia w lesie. Równocześnie dziękuję, za powiadamianie służb ratowniczych o pożarach lasu. W statystykach dotyczących zgłoszeń pożaru lasu prym wiodą „osoby postronne”. Tego rodzaju zgłoszeń jest prawie 70%. Proszę pamiętać o tym, by podczas zgłaszania zdarzenia podać jak najdokładniejszą jego lokalizację, rozmiar a przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo.
Autor: Wojciech Mazur
Główny Specjalista Służby Leśnej
Ds. Ochrony Przeciwpożarowej Lasów
RDLP we Wrocławiu
Co drzewa dziedziczą po przodkach, czyli GENY odpowiedzialne za umiejętność przystosowywania się, odporność, a przede wszystkim jakość!
Co drzewa dziedziczą po przodkach, czyli GENY odpowiedzialne za umiejętność przystosowywania się, odporność, a przede wszystkim jakość!
Co drzewa dziedziczą po przodkach, czyli GENY odpowiedzialne za umiejętność przystosowywania się, odporność, a przede wszystkim jakość!
Idąc na spacer do lasu często możecie spotkać się z dziwnymi oznaczeniami na drzewach - żółte, ciągłe lub przerywane linie namalowane na pniach na wysokości oczu, często z jakimiś nic niemówiącymi numerami w kolorze czarnym…
Takie namalowane opaski na drzewach, to specjalne oznaczenia różnych tzw. "obiektów selekcyjnych".
Ale zacznijmy od początku.
Produkcja leśna odbywa się w nieustannie zmieniających się warunkach środowiska. Okresowe susze, ulewne deszcze skutkujące powodziami, bezśnieżne zimy i chłodne lata przerywane upałami, zmuszają rośliny do ciągłego przystosowywania się.
W tych trudnych warunkach aby można było wyhodować zdrowe i trwałe lasy, dające doskonały materiał nasienny, należy wspierać grupy drzew, które przystosowały się do lokalnie panujących warunków klimatycznych i glebowych.
To właśnie te drzewa nazywane są w lasach "rodzimymi populacjami", czyli takimi, które niezanieczyszczone poprzez wprowadzenie osobników (lub puli genowej) z zagranicy, latami kształtowały się w naturalny sposób.
Takie rodzime populacje wykorzystuje się w hodowli lasu. Polega to na wyborze z danej populacji osobników do rozmnażania, o najbardziej pożądanych cechach, a następnie tworzeniu populacji o lepszej zdrowotności.
Brzmi strasznie? Zupełnie niepotrzebnie!
Ulepszone populacje, to ogromna szansa na przeżycie poszczególnych osobników, a przede wszystkim całych gatunków. Stąd też w lasach dział "nasiennictwa i selekcji drzew leśnych", który ma za zadanie zabezpieczenie bogactwa genetycznego drzew w Polsce.
W jaki sposób zabezpiecza się to bogactwo?
Takie wyszukane osobniki u których zauważono np. lepsze przystosowanie się wahań poziomu wód gruntowych lub takie, które radzą sobie z wysokimi temperaturami lub też takie, które są rzadziej atakowane przez owady i grzyby, potrafią przetrwać najsilniejsze wiatry, mają rozłożyste lub też wąskie korony, piękne proste pnie, o mniejszej ilości wad drewna, które osłabiają strukturę budowy drzewa itp. - kategoryzuje się w specjalnych leśnych rejestrach.
I tak też drzewostany, oznacza się jako: wyłączone drzewostany nasienne (WDN) lub też jako gospodarcze drzewostany nasienne (GDN).
WDN czyli elita drzew. To drzewostan dojrzały, dobrze ukształtowany, zdolny do obfitego obradzania nasion oraz cechujący się wysoką zdrowotnością i jakością. Wyboru i uznania WDN-ów dokonuje się w celu zachowania i powielenia najbardziej wartościowych cech. W terenie oznacza się je ciągłymi opaskami koloru żółtego. Drzewostany te zazwyczaj służą do nieinwazyjnego pozyskiwania szyszek, z drzew stojących, jak również do pobierania tzw. zrzezów, czyli fragmentów pędów do wegetatywnego rozmnażania i tworzenia np. plantacji nasiennych.
GDN to drzewostany stanowiące główne źródło nasion, w których prowadzona jest gospodarka leśna. W terenie drzewostany te oznakowane są opaskami przerywanymi koloru żółtego.
Zebrane nasiona o wyjątkowych cechach przechowywane są w Leśnym Banku Genów w Kostrzycy. Wszystkie zgromadzone nasiona umieszczane są w chłodniach w niskich temperaturach (-10°C lub -20°C) oraz temperaturach kriogenicznych w ciekłym azocie (-196°C). Taki sposób przechowywania zapewni zachowanie materiału w dobrej kondycji przez wiele lat.
Dzięki przekazywaniu z pokolenia na pokolenie najlepszych cech - czyli genów, umożliwiających przystosowanie się do zmian klimatycznych, w przyszłości będziemy mogli wciąż podziwiać piękne i zdrowe lasy.
Tekst: Agnieszka Nawrot
DZIEŃ BOCIANA BIAŁEGO
DZIEŃ BOCIANA BIAŁEGO
31 maja to moi kochani święto Bociana białego. Jest to niekwestionowany symbol polskiej wsi, ponieważ co czwarty bocian gniazduje w Polsce.
Do tej pory pamiętam lekturę z podstawówki „Kajtkowe przygody” Kownackiej, opowiadające o losach bociana o imieniu Kajek, który nie mógł odlecieć do ciepłych krajów ze względu na złamane skrzydło i został na polskiej wsi.
Dziś w związku ze świętem Bocianim kilka ciekawostek.
Samica bociana znosi zazwyczaj cztery jaja w gnieździe. Gniazdo budowane jest ze słomy, z gałęzi, łajna, szmat i papierów. Może mieć ono nawet dwa metry średnicy!
Bocian biały jest mięsożerny, w jego menu najczęściej występują ryby, owady, płazy, gady, a także małe ssaki i ptaki.
Pomimo powszechnego przekonania, że bociany należą do monogamistów, którzy łączą się w pary na całe życie, prawda jest inna. Żyją one bowiem w parach tylko przez jeden sezon lęgowy. Kiedy zaś pisklęta są zdolne do samodzielnej egzystencji, rodzice się rozdzielają i w następnym roku tworzą parę już z innym bocianem.
Bociany osiągają wzrost do 120 centymetrów, natomiast skrzydła mogą rozłożyć na szerokość 2 metrów.
No to zostawiam Was z ciekawostkami. A najmłodszych, którzy nie czytali Kajtkowych przygód, zachęcam do lektury!
DZIEŃ OTWARTY W BANKU GENÓW W KOSTRZYCY
DZIEŃ OTWARTY W BANKU GENÓW W KOSTRZYCY
Brzmi Enigmatycznie? Bank Genów? Co to jest Bank Genów?
Spokojnie, nie będzie żadnych eksperymentów.
Otóż Leśne Banki Genów to miejsca, w których długoterminowo przechowywane są nasiona roślin ważnych dla celów leśnych.Takie nasiona muszą mieć odpowiednie warunki, by przetrwać. Dobre warunki przechowywania nasion (tj. w szczelnych opakowaniach i w chłodzie) pozwalają na zachowanie ich żywotności.
Co więcej, żeby już zupełnie Was zachęcić do odwiedzenia tego wyjątkowego miejsca, nie można zapomnieć o Arboretum.
Arboretum Leśnego Banku Genów Kostrzyca zajmuje powierzchnię blisko 15 hektarów. Otacza siedzibę oraz budynki użytkowe Leśnego Banku Genów Kostrzyca. Stanowi żywy bank genów, w którym przechowywane są egzemplarze najcenniejszych przedstawicieli chronionych oraz ozdobnych gatunków roślin. Zgromadzone kolekcje obejmują ok. 5000 okazów, reprezentujących ponad 700 gatunków, podgatunków i odmian roślin.
Tak więc w niedzielę 5 czerwca mamy nadzieję spotkać Was kochani spacerujących i chłonących wiedzę!
Zapraszamy!
Więcej informacji na plakacie!
Majówka z leśnikami w Nadleśnictwie Świeradów
Majówka z leśnikami w Nadleśnictwie Świeradów
Pierwszym punktem majówkowego spotkania były 3 wycieczki z leśnikami:
1. Na Czarną Kopę i Młynicę,
2. do kopalni Jana w Krobicy,
3. ścieżką edukacyjną „Przygoda w górach".
Po powrocie z wycieczek uczestnicy majówki mogli wziąć udział we wspólnym pikniku w Ogrodzie dydaktycznym „Izery trzech żywiołów" przy Nadleśnictwie Świeradów.
Uczestnicy mogli dowiedzieć się wszystkiego o leśnych zapylaczach, budowie pszczoły i jej cyklu rozwojowym przy wystawie Nadleśnictwa Żmigród. Nadleśnictwo Milicz przygotowało botaniczne stoisko, gdzie każdy mógł poznać bądź przypomnieć sobie budowę liścia, rozpoznać gatunki roślin zielnych, a także usłyszeć odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące płodów runą leśnego.
Na stoisku gospodarzy każdy mógł samodzielnie zbić budkę dla ptaków i ją ozdobić. Miłośnicy bushcraftu mieli szansę na poszerzenie wiedzy teoretycznej na temat programu „Zanocuj w lesie", a w części praktycznej mieli okazję nauczyć się mocowania hamaku między drzewami.
Ponadto w obchodach „Majówki z Nadleśnictwem Świeradów" udział wzięło wiele regionalnych instytucji i małych przedsiębiorstw, które również stanowią dużą część miejscowych atrakcji.
Piknik patriotyczny Lasów Państwowych i Wojska Polskiego
Piknik patriotyczny Lasów Państwowych i Wojska Polskiego
Otwarcie mostka nad Izerą
Otwarcie mostka nad Izerą
Manewry przeciwpożarowe
Manewry przeciwpożarowe
Staż pożarna, leśnicy, straż graniczna i służba saperska uczyli się współdziałania podczas wspólnych ćwiczeń gaszenia obszarów leśnych dla modułu „GFFFV” (o angielski skrót, oznaczający Ground Forest Fire Fighting using Vehicles.
Jest to moduł gaszenia pożarów lasów z ziemi z użyciem pojazdów. Obecnie w ramach Mechanizmu Ochrony Ludności Unii Europejskiej Polska posiada sześć takich modułów i jeden z nich stacjonuje we Wrocławiu. To samowystarczalna jednostka wyposażona w kilkanaście samochodów pożarowych oraz wóz dowodzenia z centralą łączności radiowej. Strażacy modułu mogą wybudować samowystarczalne miasteczko namiotowe z sanitariatami, prysznicami i punktem medycznym.
Na czym polegały wczorajsze ćwiczenia?
1. Przekroczenie granicy kraju spoza Unii Europejskiej. Ćwiczenia prowadzono we współpracy ze Strażą Graniczną, która sprawdzała dokumenty pojazdów, strażaków (odprawa paszportowa), przeszukiwano pojazdy pod kątem przewozu np. materiałów niebezpiecznych.

2. Odprawę przed akcją gaszenia pożaru lasu z podaniem charakteru pożaru ze wskazaniem punktu obrony przed pożarem. Ze względu na symulację dużego pożaru przyjęto, że będzie to gaszenie z wykorzystaniem pasów zaporowych. Zastępy strażaków na ziemi będą wspomagać samoloty.

3. Za symulowano, że podczas przygotowywania obrony zlokalizowano niewybuchy, w związku z tym, dalsza akcja gaśnicza mogła być kontynuowana po rozminowaniu. Działania związane z podjęciem materiałów niebezpiecznych prowadziła Służba Saperska.

4. W międzyczasie został ułożony ciąg wężowy, którym do miejsca pożaru została dostarczona odpowiednia ilość wody.
Wszyscy dobrze wiemy, że w sytuacjach takich jak pożar, wypadek czy inne wydarzenie, które zagraża zdrowiu i życiu ludzi, najważniejszą kwestią jest CZAS. Dzięki takim ćwiczeniom służby mają szansę wyeliminować jak najwięcej błędów i problemów, które podczas prawdziwej akcji mogą się pojawić.
Oczywiście mamy nadzieję i życzymy Wszystkim służbom, aby takich niebezpiecznych sytuacji było jak najmniej. Niemniej jednak bądźmy przygotowani na jak największą liczbę możliwych scenariuszy. Lepiej dmuchać na zimne.
Widzisz pożar - ALARMUJ !!!
Widzisz pożar - ALARMUJ !!!
REALNE ZAGROŻENIE SUCHEJ WIOSNY — POŻAR 🔥
Co prawda ostatnie parę dni, przyniosło sporadyczne opady deszczu. Jednak nie jest to taka ilość jaka, mogłaby poprawić warunki w lesie.
W całej Polsce sytuacja pożarowa nadal przedstawia się dramatycznie. Coraz częściej dochodzą nas słuchy o wręcz ogromnych pożarach nie do opanowania. Siła z jaką zmaga się las, jest nie do opisania.
Takie ogromne pożary jak ten w Nadleśnictwie Grójec (100 ha) w RDLP Radom oraz niedawny pożar lasów w Nadleśnictwie Świerklaniec (50 ha) w RDLP Katowice pokazują z jak wielkim problemem w okresach suszy mamy styczność.
Pamiętajmy o tym podczas weekendowej wycieczki po lesie bądź w czasie urlopu, który spędzamy na łonie natury. Zachowujmy się odpowiedzialnie, a przede wszystkim, kiedy zauważmy pożar, działajmy jak najszybciej.
Pamiętajcie, aby nie używać w lesie ognia,a ogniska rozpalać jedynie w wyznaczonych do tego miejscach!
Maj to wyjątkowo trójkowy okres w naszej Dyrekcji.
Czemu trójkowy?
Ponieważ do tej pory aż 12 razy wystąpił 3 stopień zagrożenia pożarowego w czterostopniowym systemie oceny sytuacji w lesie w danym dniu. 0 nie wystąpiło ani razu.
0- Brak zagrożenia
1- Małe zagrożenie pożarowe (tutaj oprócz dyżurów na wieżach przeciwpożarowych i PAD również dyżuruje pełnomocnik wyznaczony przez Nadleśnictwo)
2- Średnie zagrożenie (dyżurują wieże, pad, pełnomocnicy oraz leśniczowie)
3- Duże zagrożenie (dyżurują wieże, pad, pełnomocnicy oraz leśniczowie)
W RDLP Wrocław do tej pory samolot gaśniczy z Lasy Państwowe był w powietrzu aż 70 godzin, spłonęło niemal 29 ha lasu w ponad 100 pożarach.
W tym miesiącu w zasadzie codziennie dostajemy informacje o pożarach.
Jeżeli widzisz pożar 🔥🔥🔥, alarmuj – dzwoń na 112 lub 998.
FAKTY I MITY NA TEMAT KLESZCZY
FAKTY I MITY NA TEMAT KLESZCZY
Czy kleszcze są straszne i zagrażają naszemu życiu i zdrowiu ? Fakty i mity.
Na wiosnę z każdej strony, czy to mediów społecznościowych, telewizji, radia oraz blogów
i vlogów jesteśmy zasypywani informacjami o kleszczach i chorobach, które przenoszą.
W ogromnej mierze są to informacje, które budzą w nas strach, a co za tym idzie powodują rezygnacje ze spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu w lesie, w ogrodzie, na działce czy też w parku. Ponadto w Internecie, do którego najczęściej sięgamy chcąc zgłębić swoją wiedzę na dany temat jest mnóstwo nieprawdziwych informacji.
Ale czy faktycznie jest się czego bać? Czy kleszcze są aż tak straszne i zagrażają naszemu zdrowiu i życiu? Aby, poznać odpowiedzi na te pytania, należy rozprawić się z wieloma mitami na temat tych małych stworzeń.

MIT
Kleszcze spadają na nas z drzew.
FAKT
Nie, głodny kleszcz nie ma siły, aby wspiąć się na drzewo, dlatego te pajęczaki czyhają na swoje potencjale ofiary w wysokich trawach, krzewach oraz nisko umiejscowionych liściach młodych drzew. Pamiętajmy, kleszcze występują do wysokości do 1,5m.
MIT
Kleszcze możemy spotykać tylko w lasach.
FAKT
Choć kleszcze lubią wilgotne lasy, zwłaszcza te mieszane oraz liściaste to możemy je spotkać praktycznie wszędzie, gdzie występuje roślinność. Oprócz lasów lubią przebywać w parkach, ogrodach, zielonych skwerkach itp.
Warto pamiętać, że więcej kleszczy będzie przy ścieżkach leśnych, ścieżkach dzikich zwierząt, na skraju lasu i łąki czyli tam, gdzie jest większe prawdopodobieństwo na spotkanie żywiciela.

MIT
Kleszcze częściej atakują ludzi, którzy są ubrani w jasną odzież.
FAKT
Te pajęczaki nie posiadają narządu wzroku - są ślepe, a zatem nie rozróżniają kolorów. Natomiast są wyposażone w tzw. organ Hallera, który wyczuwa temperaturę, drgania podłoża i dwutlenek węgla wydychany przez potencjalne ofiary. To właśnie ten niezwykle czuły organ, który znajduje się na pierwszej parze odnóży kleszcza pozwala mu zlokalizować „posiłek”.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że w profilaktyce zaleca się ubieranie jasnych ubrań podczas wędrówek po miejscach występowania kleszczy, ponieważ kleszcze są przeważnie ciemnego koloru, dlatego na jasnych ubraniach jesteśmy w stanie szybciej je zauważyć i zminimalizować ryzyko wbicia się pasożyta w skórę.
MIT
Smarowanie kleszcza tłuszczem, alkoholem, olejkiem roślinnym lub podpalenie go powoduje szybsze pozbycie się pasożyta z naszego ciała.
FAKT
NIE, NIE i jeszcze raz NIE! Nie wolno niczym smarować, podpalać i ściskać palcmi wbitego w skórę kleszcza!
Jeśli będziemy stosować takie metody, doprowadzimy do sytuacji stresowej dla pajęczaka i wówczas może on zacząć wymiotować do naszego organizmu swoją treść pokarmową wraz z groźnymi dla naszego zdrowia zarazkami.
Dlatego, aby pozbyć się niechcianego pasażera na gapę należy zdecydowanym ruchem go wyjąć. Możemy do tego wykorzystać pęsetę lub specjalne przyrządy dedykowane pozbyciu się tych pasożytów ze skóry, które są dostępne w sklepach zoologicznych, aptekach oraz lecznicach weterynaryjnych. Ważne, aby rankę po wbitym kleszczu zdezynfekować.
MIT
Aktywność kleszczy jest tylko na wiosnę i jesienią.
FAKT
Obecnie kleszcze aktywne są cały rok. Gdy temperatura na zewnątrz jest dodatnia (zazwyczaj powyżej 4st. C) kleszcze rozpoczynają swoją aktywność. Dlatego możemy spotkać te pasożyty już w grudniu, czy styczniu.
MIT
Kleszcze do życia potrzebują ludzkiej krwi.
FAKT
Kleszcze nie są wybrednymi pasożytami, a do swojego życia i przetrwania potrzebują posiłku złożonego z krwi. Kleszcze żerują na wszystkich kręgowcach, najczęściej ich żywicielami są dzikie zwierzęta (myszy, ryjówki, ptaki, lisy, sarny, itp.) jednak człowiek również może stać się dla nich źródłem pożywienia.
MIT
Kleszcza musi wyjąć ze skóry pielęgniarka lub lekarz.
FAKT
Każdy z nas może wyciągnąć kleszcza. W tym przypadku, przede wszystkim liczy się czas, im szybciej pozbędziemy się pasożyta ze skóry tym lepiej.
Aby krętki powodujące boreliozę przedostały się do naszego organizmu potrzebują około 12 godzin, dlatego jak tylko zauważymy wbitego w skórę kleszcza należy go jak najszybciej wyciągnąć. Ważne, przy wyciąganiu kleszcza jest bycie zdecydowanym, tak aby za jednym razem wyjąć pajęczaka ze skóry. Kleszcze wyciągamy pęsetą lub urządzeniami przeznaczonymi do tego celu, a następnie dezynfekujemy miejsce wbicia się kleszcza w skórę.

MIT
Kleszcze jak znajdą ofiarę, szybko zaczynają żerować.
FAKT
Kleszcze, aby znaleźć odpowiednie miejsce swojego żerowania, czyli takie gdzie skóra jest cieńsza, ma wyższą temperaturę oraz wilgotność (np. pachwiny, zgięcia łokci i kolan, okolice uszu itp.) potrafią chodzić po ciele swojej ofiery nawet kilka godzin.
MIT
Jest szczepionka na boreliozę.
FAKT
Na rynku nie ma dostępnej szczepionki przeciwko boreliozie. Szczepić możemy się na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), która jest inną jednostką chorobową przenoszoną przez kleszcze.
MIT
Kleszcze chorują na boreliozę.
FAKT
Kleszcze nie chorują na boreliozę, są jedynie nosicielami dla bakterii, która wywołuję boreliozę.
MIT
Boreliozą możemy zarazić się od zwierząt.
FAKT
Do zarażenie krętkami borrelii dochodzi podczas żerowania kleszcza, który pełni funkcję wektora dla tej bakterii – czyli takiego środka transportu pomiędzy pasożytem (kleszczem) a jego żywicielem (np. człowiekiem).
Pamiętajmy, że niezależnie od tego czy wychodzimy na spacer z psem na pobliski skwerek pod blokiem czy do parku, wyjeżdżamy w góry, bądź pod namiot do lasu wszędzie możemy spotkać kleszcze. Jednak uzbrojeni w rzetelną wiedzę na temat tych małych pajęczaków, opierając się na powyższych faktach a także stosując profilaktykę odkleszczową możemy śmiało korzystać z uroków otaczającej nas przyrody, i nie rezygnować ze spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu!

Tekst: Patrycja Opalińska
XXVI Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Dyrektora RDLP we Wrocławiu
XXVI Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Dyrektora RDLP we Wrocławiu
Dziś zakończył się XXVI Turnieju Piłki Siatkowej o Puchar Dyrektora RDLP we Wrocławiu.
ZŁOTO zdobyła drużyna Nadleśnictwa Milicz 🥇🏆
Dzisiejszy dzień nie ustępował kroku wczorajszym rozgrywkom. Ba! Emocje były nawet większe, ponieważ dziś był wielki Finał🏆🥇🥈🥉
🏐I jak to przy takich zawodach bywa, zawsze jest jeden czarny koń wyścigów. Bezapelacyjnie czarnym koniem okazała się reprezentacja 🥈 Nadleśnictwo Bolesławiec, która dotarła do wielkiego finału, gdzie przegrała z bardzo doświadczoną i pewną swych umiejętności na boisku złotą drużyną z Milicza🥇.
🏐Trzecie miejsce przypadło ubiegłorocznym zwycięzcom, czyli🥉 Nadleśnictwo Oleśnica Śląska po równie ciekawej walce w meczu z Nadleśnictwo „Śnieżka".
🏐Wszystkim drużyną gratulujemy i dziękujemy za wspaniałą zabawę, po przecież o nią tutaj chodzi! Za zostawione serce na boisku i tyle emocji!
🏐Dla Nadleśnictwa Świeradów ogromne podziękowania za wspaniałą organizację i niesamowitą atmosferę podczas zawodów 🙌🙌🙌
Uff ff! Co to był za dzień! Co to były za emocje!
Jeszcze raz gratulujemy zwycięzcom! I życzymy dalszych sukcesów sportowych.
Dla Wszystkich drużyn-do zobaczenia na kolejnych zawodach
Powołanie p.o. Nadleśniczego Nadleśnictwa Świeradów
Powołanie p.o. Nadleśniczego Nadleśnictwa Świeradów
W piątek 13 maja nastąpiła zmiana na stanowisku Nadleśniczego Nadleśnictwa Świeradów.
Tadeusz Łozowski, p.o. dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu, powołał Panią Annę Kulik na stanowisko p.o. Nadleśniczego Nadleśnictwa Świeradów.
Powołanie Zastępcy Dyrektora ds. Gospodarki Leśnej RDLP we Wrocławiu
Powołanie Zastępcy Dyrektora ds. Gospodarki Leśnej RDLP we Wrocławiu
Powołanie Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu
Powołanie Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu
Dnia 11 maja Pan Tadeusz Łozowski został powołany przez Pana Józefa Kubicę, p.o. Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, na stanowisko p.o. Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu.
Szkolenie proobronne dla leśników z nadleśnictwa Oleśnica Śląska
Szkolenie proobronne dla leśników z nadleśnictwa Oleśnica Śląska
Klub Strzelecki – Dobroszycka Grupa Strzelecka przeprowadził szkolenie proobronne dla leśników z Nadleśnictwa Oleśnica Śląska, które obejmujmowało posługiwanie się bronią. Wspólne ćwiczenie odbyło się 13 maja 2022 roku na Strzelnicy w Łuczynie.
Dzięki takim działaniom mogliśmy sprawdzić swoje umiejętności oraz nabrać doświadczenia.
Dziękujemy Dobroszyckiej Grupie Strzeleckiej za profesjonalne przygotowanie szkolenia oraz za merytoryczny i konkretny instruktarz z posługiwania się bronią.
Ponadto Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Józef Kubica 27 kwietnia 2022 roku, podpisał porozumienie z Wojskiem Obrony Terytorialnej na przeprowadzenie cyklu szkoleń proobronnych dla leśników. Więcej: http://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/wot-wyszkoli-lesnikow-na-wypadek-wojny
– Lasy Państwowe i leśnicy od zawsze i w każdej sytuacji pozostają do dyspozycji państwa – podkreśla Józef Kubica, p.o. dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Szkolenia obronne, które rozpoczynamy z WOT to nie nowość. Takie kursy odbywały się już przed laty. Kontynuujemy najlepsze tradycje Przysposobienia Wojskowego Leśników.
Lasy Państwowe są jednostką przewidzianą do militaryzacji. Zarządzenie Ministra Środowiska z 17 maja 2017 roku określa zadania związane z przygotowaniem jednostek organizacyjnych do objęcia ich militaryzacją i sposób realizacji tych zadań. Na czas mobilizacji leśnicy mają ściśle określone zadania.
– Należą do nich np. zaopatrzenie gospodarki narodowej w surowiec drzewny m.in. na potrzeby utrzymania infrastruktury drogowej i kolejowej. A także realizowanie zadań wynikających z obowiązków państwa – gospodarza wojsk sojuszniczych na terenach administrowanych przez Lasy Państwowe – informuje Michał Gzowski, rzecznik prasowy Lasów Państwowych. – W przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego dla większości pracowników Lasów Państwowych stosunek pracy zamienia się w stosunek służby.
W przypadku konfliktu, lasy są terenem prowadzenia działań zbrojnych. Stąd tak ważne jest przygotowanie do walki na tych obszarach. Przypomnijmy - w Lasach Państwowych pracuje ok. 26 tysięcy ludzi, znakomita większość w jednostkach terenowych. Szkolenia WOT z pewnością podniosą dotychczasowe umiejętności leśników i będą niezbędne w przypadku konieczności obrony państwa.
SOKOLA BIŻUTERIA - obrączkowanie młodych Sokołów wędrownych na terenie Nadleśnictwa Żmigród
SOKOLA BIŻUTERIA - obrączkowanie młodych Sokołów wędrownych na terenie Nadleśnictwa Żmigród
MALUCHY ZAOBRĄCZKOWANE
Czworo młodych, trzech chłopców i jedna dziewczynka, oto tegoroczny przychówek Zdenki i Borka-pary Sokołów wędrownych zasiedlających od 4 lat żmigrodzkie lasy.
Skąd wiemy jakiej płci są ich maluchy? Otóż dowiedzieliśmy się tego przy okazji dzisiejszego obrączkowania, które przeprowadziliśmy wraz z przyrodnikami ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół".
Młode zostały wyjęte z gniazda i ostrożnie przetransportowane na ziemię, gdzie każde z nich otrzymało jedna niebieską i jedną zieloną obrączkę. Ich kolor jest nieprzypadkowy. Niebieski kolor obrączki oznacza, że ptak wylągł się naturalnie, zielona barwa drugiej, jest przyporządkowana sokołom zasiedlającym ekosystemy laśne. Przy okazji wykonywanego obrączkowania każde z piskląt zostało dokładnie obejrzane. Sprawdzona została ich kondycja zdrowotna i jak widać na załączonych zdjęciach Borek i Zdenka, są bardzo opiekuńczymi rodzicami, ponieważ młode są dobrze odżywiane, przez co rozwijają się prawidłowo. Prócz tego wykonaliśmy dokumentację zdjęciową każdego malucha i pobraliśmy materiał do badań genetycznych, na podstawie których potwierdzona zostanie płeć sokolątek oraz stopień zróżnicowania ich puli genetycznej.
Z pewnością zastanawiacie się, po co to właściwie robimy. A no po to, by nadać sokolim pisklętom swoistą tożsamość, by w przyszłości móc badać ich dalsze losy, jak już podrosną i opuszczą rodzinne gniazdo.
Równolegle do obrączkowania potomstwa Zdenki i Borka przeprowadziliśmy dziś również akcję wsiedlenia do wolier adaptacyjnych, jakie umieściliśmy w koronach wysokich drzew, dwunastki około 5 tygodniowych młodych sokołów, pochodzących z krajowych hodowli. Maluchy te również otrzymały obrączki. Jedną w kolorze czarnym, drugą w kolorze zielonym.
Obrączka czarnej barwy to tak zwana obrączka obserwacyjna, która tak, jak pozostałe obrączki posiada kombinację dużych liter i cyfr, dzięki którym możemy dokonać identyfikacji ptaka bez konieczności jego odławiania z natury. Wystarczy, że użyjemy odpowiedniego sprzętu, np. lunety lub lornetki i zczytamy wytłoczony na niej numer, a następnie wpiszemy go w formularzu tutaj|: https://ring.stornit.gda.pl/. W odpowiedzi zwrotnej na wskazany adres e-mail otrzymamy pełną informację o ptaku, który jest właścicielem zidentyfikowanej obrączki.
Druga obrączka, zielonej barwy, to obrączka ornitologiczna, której kolor mówi nam o tym, że ptak został wsiedlony do lasów. Obok zielonych obrączek ornitologicznych występują również czerwone; te otrzymują ptaki na terenach górskich oraz żółte, które są przeznaczone dla sokołów wsiedlanych w miastach.
Obecnie dzięki wspólnemu wysiłkowi ludzi i natury obserwujemy pozytywne efekty wieloletnich starań o powrót Sokołów wędrownych do Lasów Doliny Baryczy. Dziś możemy się pochwalić rosnącą liczbą sokołów i ich gniazd w Nadleśnictwie Żmigród, dzięki już ponad 10-letniej współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół".
Zapraszamy do śledzenia losów naszych skrzydlatych podopiecznych na naszym stronach i w mediach społecznościowych.
https://www.facebook.com/NadlesnictwoZmigrod
https://www.youtube.com/watch?v=2pB_GW8YNgc
Podgląd on-line gniazda: http://peregrinus.pl/pl/dolina-baryczy
Hej Sokoły
Hej Sokoły
Powiadają, że jedna jaskółka wiosny nie czyni...
W Żmigrodzkich Lasach czynią ją dwa Sokoły wędrowne...
Zdenkę i Borka poznaliście już jakiś czas temu, gdy w 2019 roku ptaki te postanowiły połaczyć się w parę i zająć przygotowane przez nas z myślą o nich gniazdo na specjalnej platformie w koronach drzew.
Przypomnę wam nieco historię ich miłości...
Borek jest sacem, który wykluł się w 2017 r w gnieździe zainstalowanym w lasach Doliny Baryczy. Zdenka jest samicą wyklutą w 2018 r na półce skalnej na Morawach. Oba ptaki połączyły się w parę w 2019 roku i od tego czasu powracają do Żmigrodzkich Lasów, które wybrały na swój dom. W 2020 roku Zdenka i Borek doczekali się pierwszego wspólnego potomstwa; 4-ki młodych. W ubiegłym roku, tj. 2021 tej samej parze udało się przetrwać kolejny wspólny rok i powtórzyć sukces lęgowy, dochowując się ponownie czwórki potomstwa; 3 samiczek i 1 samczyka.
Jak się domyślacie mamy dla was dobre wiadomości. Otóż w gnieździe zajmowanym przez Borka i Zdenkę pojawiły się już pierwsze jaja tego roku (pierwsze 9 marca, drugie 14, trzecie 17 a czwarte 20 marca). Jest to sygnał, że niebawem nasza sokola rodzina znowu się powiększy.
Zapraszamy serdecznie do śledzenia losów naszych podopiecznych tutaj http://peregrinus.pl/pl/dolina-baryczy i zachęcamy do


